Ostatnie miesiące przyniosły na rynku PM i BA kilka zmian które obserwuję z bliska. Nie z raportów, ale z rozmów z ludźmi z branży, z ofert pracy które czytam, z projektów w których uczestniczę. Ale żeby nie być gołosłowna, to sprawdziłam też co mówią liczby.
Rola PM-a i BA-a nie znika, ale zmienia swój kształt.
Zacznijmy od liczby która mnie zaskoczyła.
Według raportu PMI "Global Project Management Talent Gap" na świecie jest dziś około 40 milionów project managerów (!!!) to więcej niż pielęgniarek (30 mln), czy developerów oprogramowania (25 mln). I mimo to, nadal brakuje ludzi. Do 2035 roku potrzeba będzie kolejnych 30 milionów. Innymi słowy: nie ma mowy o "zastąpieniu PM-ów przez AI". Jest rosnący niedobór kompetentnych ludzi na tę rolę. Ale i tu jest sedno - "kompetentnych" znaczy coraz więcej.
Według badań Wellingtone 62% organizacji przewiduje wzrost liczby projektów w ciągu najbliższych lat. Jednocześnie rynek pracy dla PM-ów staje się bardziej selektywny. Firmy nadal zatrudniają, ale znacznie ostrożniej wybierają. Co to znaczy w praktyce? Że sam tytuł "Project Manager" przestaje wystarczać. Liczy się co potrafisz, w jakiej branży i z jakimi narzędziami.
AI w projektach - od buzzwordu do codzienności
World Economic Forum w raporcie "Future of Jobs 2025" wskazuje 87-procentowy wzrost zapotrzebowania na kompetencje AI i big data do 2030 roku. To nie jest prognoza dla specjalistów AI, to jest sygnał dla każdego PM-a i BA-a. Co to oznacza konkretnie? Nie chodzi o to żebyś umiał trenować modele. Chodzi o to żebyś rozumiał jak AI zmienia projekty które prowadzisz i żebyś umiał z niej korzystać jako narzędzia. AI przejmuje to co powtarzalne: protokołowanie, śledzenie statusów, generowanie raportów, wstępne mapowanie ryzyk. Zostaje to co wymaga oceny, relacji i rozumienia kontekstu organizacyjnego. Dla tych którzy rzeczywiście mają te kompetencje, to dobra wiadomość. Dla tych którzy przez lata ukrywali ich brak za dobrze wypełnionymi szablonami... niezbyt.
FOBO - strach którego nikt głośno nie nazywa
Raport Hays dotyczący globalnego rynku pracy w 2026 opisuje zjawisko które zaczyna dominować wśród specjalistów - FOBO (Fear of Being Obsolete). Strach przed byciem niepotrzebnym lub łatwym do zastąpienia. W Polsce ten trend jest szczególnie widoczny. Jak zauważa Hays Polska: "W roku 2026 specjaliści i menedżerowie w rosnącym stopniu będą odczuwać stres że przegapią ważne cyfrowe nowości". Połowa specjalistów IT czuje się nieprzygotowana na zmiany które niesie AI. Rozpoznaję to w rozmowach... Ludzie pytają mnie: "czy powinienem teraz zrobić kurs z AI?", "czy PRINCE2 ma jeszcze sens?", "czy jako BA jestem zagrożony?" Moja odpowiedź jest zawsze ta sama: zanim zaczniesz się bać zmiany - sprawdź czego naprawdę się boisz. Bo często FOBO nie dotyczy AI. Dotyczy tego że przez lata robiłeś to samo w ten sam sposób i nie wiesz co zaoferujesz kiedy to "to samo" przestanie być potrzebne. Antidotum nie jest kolejny certyfikat. Rozwiązaniem jest to w czym jesteś naprawdę dobry i celowe rozwijanie właśnie tego.
Polski rynek: etatów mniej, projektów więcej
W Polsce w czerwcu 2025 roku publikowano o 9% mniej ofert pracy niż rok wcześniej. Jednocześnie tylko 13,7% firm planuje zwiększenie liczby etatów i aż 9,8% przewiduje redukcje, co jest najwyższym poziomem takich deklaracji od lat (Gi Group Holding, 2026). Brzmi niepokojąco, ale jest ważny niuans. Raport płacowy 2026 (impact.pl) wskazuje że "rośnie znaczenie pracy projektowej, a do 2027 roku nawet połowa pracujących w krajach rozwiniętych może działać w modelu gig". Mniej etatów nie oznacza mniej pracy. Oznacza inny model pracy. Dla doświadczonych PM-ów i BA-ów to nie zagrożenie. To szansa. Firmy które nie chcą zatrudniać na etat, potrzebują kogoś na projekt. Kontrakt B2B, part-time, zewnętrzny PM, to model który rośnie i który płaci lepiej niż etat przy porównywalnym czasie pracy. Pod warunkiem że masz silną markę i sieć kontaktów.
Kompetencje miękkie przestały być "miękkie"
Raport płacowy 2026 mówi wprost: "najtrudniejsze do zautomatyzowania pozostają ocena etyczna, obsługa klienta i zarządzanie zespołem." WEF potwierdza, że do 2030 roku zmieni się 39% kluczowych umiejętności, ale te związane z ludźmi i relacjami pozostaną. Z perspektywy polskiego rynku Hays wskazuje że firmy szukają specjalistów z "bogatym zapleczem technologicznym i rozwiniętymi kompetencjami miękkimi" i że właśnie ta kombinacja decyduje o przewadze. Widzę to też w ofertach które przeglądam. "Chcemy kogoś kto będzie umiał gadać z zarządem i z deweloperami." "Szukamy osoby która wciągnie stakeholderów, a nie tylko wyśle raport." Paradoks 2026: im bardziej zaawansowana technologia, tym bardziej rośnie wartość tego co ludzkie.
Co z tego wynika dla PM-ów i BA-ów
Kilka rzeczy które wyciągam z tego co obserwuję i co potwierdzają dane:
I na koniec rynek PM i BA w 2026 jest wymagający, ale nie dlatego że rola znika, dlatego że rośnie poprzeczka. Ci którzy rozumieją biznes, rozmawiają z ludźmi, szybko się adaptują i budują swoją markę - mają się lepiej niż kiedykolwiek. Ci którzy czekają aż coś samo wróci do normy - czekają na coś co nie wróci.